NBA   |    FORUM NBA   |    KOSZULKI NBA
 
 
 

























POSZUKUJEMY CHĘTNYCH DO REDAGOWANIA SERWISU - PRZYŁACZ SIE DO NAS

Czy Duke obroni mistrzostwo NCAA?
tak, są bardzo mocni
nie, przegrają w finale
nie, przegrają w Final Four
nie, przegrają wcześniej w Turnieju



 
 :: Artytuł: Czas na Final Four
2010-03-29 19:55 - Dominik Ho?da    


Tournament wchodzi w decydującą fazę. Bój o miano najlepszej uniwersyteckiej drużyny w kraju stoczą czterej mistrzowie regionów. Czas by bliżej przyjrzeć się finalistom.



BUTLER BULLDOGS

Sezon 2009-10 : 28 zwycięstw - 4 porażki, mistrzowie Horizon League zarówno w sezonie zasadniczym jak i w turnieju (18-0 w konferencji)

- 24 zwycięstwa z rzędu, niepokonani w 2010 roku
- w Final Four zagrają w domu (uczelnia Butler ma swoją siedzibę w Indianapolis)
- pierwszy raz w Final Four w historii szkoły

Droga do Final Four : UTEP (77:59), Murray State (54:52), Syracuse (63:59), Kansas State (63:56)

Rywal w walce o wielki finał : Michigan State Spartans

Obecność Butler w Final Four to prawdziwa niespodzianka. W sezonie 2009-10 podopieczni Brada Stevensa - jednego z najmłodszych trenerów w lidze (33 lata) - pokonali długą drogę by znaleźć się w gronie najlepszych drużyn w lidze. Przed sezonem, okiem ekspertów, gracze ze stanu Indiana notowani byli nawet na 10 miejscu w kraju, jednak już po kilku pojedynkach w nowych rozgrywkach wszyscy o tym zapomnieli. Butler systematycznie spadało w rankingu by w końcu z niego wypaść. Bilans 8-4 po 12 spotkaniach na nikim nie robił wrażenia. Porażka z University of Alabama 57:67 dopełniła czary goryczy. Był 22 grudnia 2009. Gdyby ktoś wtedy przewidział, że Bulldogs znajdą się w Final Four, szybko uznany zostałby za niespełna rozumu. A jednak. Butler rozpoczęli fantastyczną serię zwycięstw, trwającą do dziś. Pokonując mniej wymagających rywali, prawdziwy test czekał graczy z Indianapolis dopiero w tournamencie. Mało kto stawiał na Butler już w pojedynku z UTEP. Po pokonaniu graczy z Teksasu oraz typowego "underdoga" w postaci Murray State, Buldogi ponownie skazywano na pożarcie : tym razem w pojedynku z nr 1 w regionie - Syracuse. Zawodnicy Brada Stevensa pokazali jednak kawał dobrej koszykówki. Dzięki świetnej obronie i wymuszaniu strat, Butler prowadziło z jednym z faworytów rozgrywek nawet 11:0 ! Nawet zryw w drugiej połowie nie pomógł już graczom Orange. Butler zademonstrowało swoje znaki rozpoznawcze : świetną obronę, cierpliwe akcje (konstruowane przez niezwykle cierpliwego i zrównoważonego trenera) oraz zespołowość.

Bulldogs wyróżnia zespołowość. Niemniej jednak można wyróżnić dwóch zawodników bez których awans do F4 nie stałby się faktem. Gordon Hayward to biały skrzydłowy nazywany "zabójcą o twarzy dziecka". Notuje on średnio 15.5 pkt oraz 8.2 zb w meczu, był przedsezonowym kandydatem do nagrody Naismitha, wręczanej najlepszemu zawodnikowi w kraju. Jego 22 pkt, w tym decydujące akcje w ostatnich minutach meczu, zapewniły zwycięstwo z silnym Kansas State w Elite Eight. Nie można jednak zapominać o Shelvinie Macku. Ten waleczny obrońca zalicza średnio 14,3 pkt i 3,8 zb w meczu. O jego przywódczych zdolnościach świadczy chociażby fakt, że był kapitanem reprezentacji USA U-19, która w 2009 roku zdobyła złoty medal MŚ (w drużynie tej występował razem z Haywardem). W pojedynku z Michigan State ważne będzie dla Butler to by ograniczyć poczynania obwodowych Spartans. Nie powinno być z tym problemu, bo Bulldogs posiadaja tak dobrych obrońców jak choćby Ronald Nored oraz Willie Veasley. To ich zasługą było wyłączenie w Elite 8 z gry gwiazd Kansas State : Denisa Clemente oraz Jacoba Pullena (razem do przerwy zdobyli zaledwie...2 pkt). Słabe punkty Butler ? Wzrost. Brakuje w zespole z Indiany wysokich, którzy stawiliby czoła podkoszowym Michigan State. Najlepszy gracz w obrębie "pomalowanego" - Matt Howard - pomimo że jest solidny - ustępuje warunkami fizycznymi oraz ma problemy z faulami. Trzeba także dodać, że rotacja w zespole biało-granatowych nie jest imponująca. Rezerwowi nie wnoszą wiele do gry, a Zach Hahn jest bez formy ( w ostatnim dwóch meczach 0 pkt, 0-5 za 3, śr 5.1 pkt/mecz).

Pierwsza Piątka: G Ronald Nored, G Shelvin Mack, F-G Willie Veasley, F Gordon Hayward, F Matt Howard
Rotacja: G Zach Hahn, G-F Shawn Vanzant, F Avery Jukes, C Andrew Smith

MICHIGAN STATE SPARTANS

Sezon 2009-10 : 28-8, 14-4 w konferencji Big Ten (mistrzostwo w sezonie regularnym)

- drugi rok z rzędu w Final Four, obecni wicemistrzowie NCAA
- występują w Tournamencie bez swojego lidera - Kalina Lucasa, którego kontuzja wykluczyła z gry
- Mistrzowie NCAA 1979, 2000 ( w składach tacy gracze jak Magic Johnson i Jason Richardson).
- Po raz ósmy w Final Four (dwa tytuły, jedno wicemistrzostwo)

Droga do Final Four : New Mexico State (70:67), Maryland (85:83), Northern Iowa (59:52), Tennessee (70:69)

Rywal w walce o wielki finał : Butler Bulldogs

W ubiegłym roku dość niespodziewanie podopieczni Toma Izzo - jednego z najbardziej uznanych trenerów z lidze - znaleźli się w wielkim finale, rozgrywanym do tego w Detroit, które znajduje się niedaleko East Lansing, siedziby Spartan. Niestety, North Carolina Tar Heels, w której grało wtedy aż czterech później wybranych w drafcie i występujących obecnie w NBA graczy, okazała się za silna. Przed obecnymi rozgrywkami eksperci uznawali biało-zielonych za jednego z faworytów do tytułu, klasyfikując Spartan na 2.pozycji. Sezon dla Spartans zaczął się od wymęczonego zwycięstwa z Gonzagą (75:71). Później z formą bywało już różnie. Porażkom z Floridą, North Caroliną oraz Texasem towarzyszyły wygrane z Illinois, Wisconsin i Minnesotą. Prawdziwy kryzys graczy z East Lansing spotkał w lutym. W sześciu rozegranym spotkaniach nadeszły aż cztery porażki, w tym trzy z rzędu (Wisconsin, Illinois, Purdue oraz Ohio State). Pod koniec sezonu regularnego Michigan State spadło na 12. miejsce w rankingu. Droga do tegorocznego Final Four okazała się niezwykle dramatyczna. Nękani od początku rozgrywek problemami zdrowotnymi Spartans szybko stracili w tournamencie Kalina Lucasa, najlepszego gracza konferencji Big Ten 2009, dostarczającego w tym sezonie 14,8 pkt/mecz. Problemy dotknęły także obwodowego Chrisa Allena. Koszykarze ze stanu Michigan pokazali jednak iście spartańską wolę walki. W drugiej rundzie tournamentu w pojedynku z Maryland długo bezpiecznie prowadzili by w ostatnich minutach dać się dogonić zawodnikom Terrapins. Po punktach Greivisa Vasqueza, MSU znalazło się w arcytrudnym położeniu. Na kilkanaście sekund przed końcem przegrywało 82:83. Na boisku brakowało kontuzjowanego Lucasa, który w takich momentach sprawdzał się najlepiej. Piłkę w ostatniej akcji trafiła w ręce jego dotychczasowego zmiennika - Korie Luciousa. Ten, nie zastanawiając się długo skorzystał z zasłony i rzucił za trzy równo z końcową syreną. Trafił. Michigan State awansowało do Sweet 16. Tamże rozgrywało kolejny wyrównany mecz. Koszykarze z Northern Iowa postawili trudne warunki. Jednak po raz kolejny sprawy w swoje ręce wziął nieoczekiwanie Lucious. Na 1:30 przed końcem Korie wykonał skutecznie akrobatyczny rzut z odchylenia na wysokości rzutów wolnych. To powiększyło prowadzenie MSU 55:51. Prowadzenie, którego już gracze coacha Izzo nie oddali. Mecz z Tennessee miał podobny przebieg. Po pudle z linii rzutów wolnych Scottiego Hopsona, Volunteers remisowali z MSU. Przy stanie 69:69 i zaledwie kilku sekundach do końcowej syreny piłka trafiła pod kosz do Raymara Morgana. Skrzydłowy Spartan nie pomylił się w pierwszej próbie, drugą celowo pudłując.1,6 sek. nie wystarczyło by gracze z Tennessee mogli coś zmienić. J.P Prince nie trafił z połowy boiska. W taki właśnie sposób Tom Izzo i spółka mogli cieszyć się z awansu do F4.

Michigan State Spartans oznacza zespołowość. I charakter. Bez swojego najlepszego strzelca dotarli tam, gdzie nikt ich się nie spodziewał biorąc pod uwagę to jak spisywali się w trakcie sezonu. Siła zespołu równoważy się pomiędzy podkoszowymi, skrzydłowymi oraz obwodowymi. Chris Allen to ekspert w rzutach za 3 pkt, Durrell Summers (10,9 pkt, 4,6 zb) to wszechstronny gracz, trafiający zarówno za 3 jak i umiejący wejść z piłką pod kosz. Summers odnalazł formę równolegle z kontuzją Lucasa, zdobywając w tournamencie w trzech ostatnich meczach śr. 20 pkt. Senior Raymar Morgan to pewny punkt zespołu (11,5 pkt, 6.1 zb).

Pierwsza Piątka : G Korie Lucious, G Chris Allen, F Durrell Summers, F Raymar Morgan, C-F Draymond Green
Rotacja: F Delvon Roe, C Derrick Nix, C Garrick Sherman, G Austin Thornton, G Mike Kebler

WEST VIRGINIA MOUNTAINEERS

Sezon 2009-10: 27-6 (13-5 w konferencji Big East, mistrzowie turnieju konferencyjnego)

- drugi raz w Final Four (ostatni raz w 1959 - wicemistrzostwo, w składzie Jerry West)
- trenowani przez jednego z najlepiej opłacanych szkoleniowców w lidze - Boba Hugginsa, wychowawcy chociażby Kenyona Martina (nr 1 draftu 2000) w Cincinnati

Droga do Final Four : Morgan State (77:50), Missouri (68:59), Washington (69:56), Kentucky (73:66)

Rywal w walce o wielki finał: Duke Blue Devils

Nikogo nie zdziwiła obecność WVU w Elite 8. Mało jednak kto obstawiał graczy z Morgantown w Final Four. Pierwszą porażkę w trwającym sezonie Mountaineers doznali dopiero w nowym roku : 1 stycznia z Purdue (62:77). Rok 2009 zakończył się dla West Virginii imponującym bilansem 11-0. Styczeń jednak nie był szczęśliwy dla zawodników trenera Hugginsa. Wraz z początkiem spotkań konferencyjnych, poprzeczka do przeskoczenia okazała się wyższa niż w roku 2009. A to wszystko za sprawą bardzo silnej konferencji w jakiej występują Mountaineers. Dlatego też WVU musiało uznać wyższość Notre Dame i Syracuse. Forma koszykarzy z Zachodniej Wirginii była nierówna : porażki z Pittsburghiem, Villanovą oraz UConn, zwycięstwa z Georgetown oraz wspomnianymi Pitts oraz Novą. Odpowiedni rytm pojawił się w turnieju konferencyjnym. Madison Square Garden bardzo dobrze w tym sezonie kojarzy się dla zespołu ze wschodu USA. Minimalnym wygranym z Cincy oraz Notre Dame (w obu meczach Mountaineers lepsi o jedynie 3 pkt) towarzyszyło również mało przekonywujące zwycięstwo z drużyną ze stolicy. WVU pokonało Hoyas bowiem 2 pkt. Pokonywanie rywali w tournamencie również nie było tak bezproblemowe jakby się mogło zdawać. Z Mizzou jeszcze 4 min przed końcem meczu West Virginia była lepsza ledwie o 3 oczka. W regionalnym finale mało kto stawiał na WVU. Pokonując ostatecznie Kentucky, dziesiąta wygrana z rzędu stała się faktem. Wildcats zostali zatrzymani na 13 % skuteczności za 3 (4-32), a w barwach zespołu z Morgantown mecz życia zagrał Joe Mazzulla (rekordowe w karierze 17 pkt, śr. 2,6 pkt/mecz). Mazzulla świetnie zastąpił mającego problemy zdrowotne Darryla Bryanta - podstawowego obrońcy drużyny.

West Virginia Mountaineers to bardzo atletyczny zespół. Podobnie jak w Butler i w Michigan State, kilku graczy stanowi o sile zespołu w zrównoważony sposób. Wyróżnić należy przede wszystkim Da'Seana Butlera (17,4 pkt, 6,3 zb). To właśnie dobra gra skrzydłowego z Newark - zwłaszcza w turnieju konferencyjnym - sprawiła, że kibice żółto-granatowych mają powody do radości. Jego przytomna zbiórka w końcówce meczu z Missouri pozwoliła WVU odskoczyć na bezpieczną przewagę.Bardzo istotnymi ogniwami w zespole są Devin Ebanks (12,0 pkt, 8,2 zb, 2,5 ast) - wysoki prospekt jeżeli chodzi o NBA Draft oraz Kevin Jones (13,7 pkt, 7,2 zb).

Pierwsza Piątka: F Da'Sean Butler, G Darryl Bryant, F Wellington Smith, F Devin Ebanks, F Kevin Jones
Rotacja: F John Flowers, G Joe Mazzulla, F Casey Mitchell, F Deniz Kilicli, F Cam Thoroughman, G Dalton Pepper

DUKE BLUE DEVILS

Sezon 2009-10 : 29-5 (13-3 - mistrzowie konferencji ACC w sezonie regularnym i w turnieju)

- jedyny zespół rozstawiony z nr 1 w swoim regionie, który dotarł do Final Four
- 15 Final Four w historii uczelni (3 mistrzostwa : 1991,1992, 2001)

Droga do Final Four: Arkansas Pine-Bluff (73:44), California (68:53), Purdue (70:57), Baylor (78:71)

Rywal w walce o wielki finał: West Virginia Mountaineers

Wydaje się, że drużyna Duke dysponowała większym potencjałem rok temu. Wtedy - obok "wielkiego trio"
: Jona Scheyera, Kyle'a Singlera oraz Nolana Smitha - w zespole coacha K występował dynamiczny skrzydłowy Gerald Henderson (wybrany w 2009 roku w drafcie NBA z nr 12). Blue Devils niespodziewanie ulegli wówczas Villanovie w Sweet 16 aż 54:77. Od tego wydarzenia minął rok, a gracze z Durham w stanie Północna Karolina pewnie pokonują swoich rywali w tournamencie 2010. Złośliwi mówią, że droga Duke do Indianapolis była naprawdę prosta : w pierwszej rundzie spacerek z wyjątkowo słabą jak na tournament drużyną ze stanu Arkansas, w drugiej rundzie wyraźne zwycięstwo z grającą od początku sezonu znacznie poniżej oczekiwań Californią, w regionalnym półfinale ogranie Purdue, grające bez swojej chyba największej gwiazdy. Co by jednak nie mówić o zespole Duke, to pokonanie bardzo solidnego Baylor świadczy o sile tego zespołu. W pojedynku z Bears, kapitalnie zaprezentował się członek magicznego trio z Durham: Nolan Smith (29 pkt, 9/17 FG, 4/6 za 3, 7-8 za 1). Zasada, według której funkcjonuje w obecnych rozgrywkach zespół Blue Devils jest jasna : jeżeli nie powstrzymasz dwóch z trzech liderów zespołu Mike'a Krzyzewskiego nie masz co liczyć na końcowy sukces. Baylor udało się zatrzymać jedynie Singlera (5 pkt - wszystkie z linii rzutów wolnych, 0-10 z gry). Scheyer, razem ze Smithem zdobyli aż 49 pkt z 78 zespołu. Analizując całe rozgrywki, Duke zanotowało tylko jedną wpadkę - przegrywając w Raleigh z tamtejszą North Caroliną State 74:88. Pozostałe porażki miały miejsce z silnymi zespołami rankingowymi.

Duke to zespół absolutnie obwodowy. Wspomniane trio to śmiertelna broń dla przeciwnika na dystansie. Cała trójka notuje średnio ponad 17 pkt na mecz, a Jon Scheyer w perspektywie całego sezonu typowany jest/był na gracza roku. Pod koszem jest gorzej. Brian Zoubek, bracia Plumlee oraz Lance Thomas to gracze solidni jednak nie wydają się być w stanie wystąpić w formie liderów ekipy. Najlepsze statystyki z nich posiada Zoubek (5,5 pkt, 7,6 zb). Cechą charakterystyczną Blue Devils jest jednak zabezpieczenie na przyszłość. Uczelnię opuszczą po tym sezonie na pewno seniorzy Zoubek i Scheyer. W ich miejsce pojawią się czołowi gracze ze szkół średnich : rozgrywający Kyrie Irving oraz podkoszowy Joshua Hairston. Jakby tego było mało, coach K jest gotowy na wcześniejsze odejście i zgłoszenie się do draftu NBA Kyle'a Singlera. Jego miejsce z powodzeniem zajmie Seth Curry - brat gracza NBA Stephena Curry'ego. Obecnie Seth pauzuje po transferze z Liberty. Zanosi się więc na to, że jeżeli nie w tym roku, to może w przyszłym uda się zgarnąć Duke całą pulę ?

Pierwsza Piątka : G Jon Scheyer, G Nolan Smith, F Kyle Singler F Lance Thomas, C Brian Zoubek
Rotacja: G Andre Dawkins, F Miles Plumlee, F Mason Plumlee, F Ryan Kelly


W NCAA trudno cokolwiek przewidzieć. W przeciwieństwie do zeszłorocznego Final Four, teraz nie ma faworyta do końcowego sukcesu. Po tym co widzieliśmy w tegorocznym tournamencie, po odpadnięciu trzech nr 1 : Syracuse, Kentucky i przede wszystkim Kansas, wszystko może się zdarzyć. Eksperci nie stawiali na Butler zarówno w meczu z ‘Cuse jak i w rywalizacji z Kansas State. Niemniej jednak zapytany przez dziennikarzy zeszłoroczny trener roku Bill Self, czy Butler jest w stanie zdobyć mistrzostwo, odparł : "Tak". Być może właśnie w F4 słabszy dzień w końcu spotka bardzo równych Duke ? A może szczęście nagle opuści doświadczonych zawodników Michigan State ? Jak zagra West Virginia ponownie w pełnym składzie z Bryantem w pierwszej piątce ? Na te wszystkie pytania odpowiedź już w pierwszym tygodniu kwietnia.

<--- Wróć


Komentarze | Dodaj komentarz

 
NBA





Tournament 2010

  • 13 marca
    Selection Sunday

  • 15-16 marca
    First Four

  • 17-18 marca
    druga runda

  • 19-20 marca
    trzecia runda

  • 24-25 marca
    Sweet 16

  • 26-27 marca
    Elite Eight

  • 2 kwietnia
    Final Four

  • 4 kwietnia
    Finał NCAA



  • Najlepszą drużyną Rankingu AP w tym tygodniu jest:


    Ohio State



    Wybierz wywiad:



    Czytaj artykuł:

  • Nowi uczestnicy NCAA Tournament
  • TOP5 sezonu 2010/11
  • W Final Four obalajš stereotypy
  • Sukces nie zmieni? Haywarda
  • Czas na Final Four

    więcej artykułów




  • hotel Świdnica - gąsienice do minikoparek