Warning: include(http://www.e-nba.pl/bannery/banner_up.php) [function.include]: failed to open stream: HTTP request failed! HTTP/1.1 404 Not Found in /vol/www/collegehoops/archiwum/inc/gora.inc on line 2

Warning: include() [function.include]: Failed opening 'http://www.e-nba.pl/bannery/banner_up.php' for inclusion (include_path='.:/usr/local/php-5.2.17-2.4/lib/php') in /vol/www/collegehoops/archiwum/inc/gora.inc on line 2
 
 
 

























POSZUKUJEMY CHĘTNYCH DO REDAGOWANIA SERWISU - PRZYŁACZ SIE DO NAS

Czy Duke obroni mistrzostwo NCAA?
tak, są bardzo mocni
nie, przegrają w finale
nie, przegrają w Final Four
nie, przegrają wcześniej w Turnieju



 
 :: Artytuł: Przed sezonem - pierwszoroczniacy
2009-10-23 22:01 - Kosi    


Sezon 2009/10 zbliża się wielkimi krokami. Oficjalne treningi rozpoczęte, więc i pora na zapowiedź tego co czeka nas w tym sezonie. Na początek zaczniemy od nowych zawodników w lidze czyli freshmanów.



Co roku do NCAA trafiają nowi gracze, niektórzy są tylko uzupełnieniem, inni w znaczący sposób zmieniają obliczę swoich drużyn, ale dla wszystkich jest to kolejny awans sportowy i kolejne wyzwanie, któremu muszą sprostać. Natomiast najważniejszy test czeka najlepszych zawodników ze szkół średnich, bo to na nich spogląda najwięcej kibiców i od nich oczekuję się zdecydowanie więcej. Należy jednak pamiętać, że coraz więcej czołowych zawodników z NCAA decyduję się już po pierwszym czy drugim roku na zakończenie swojej edukacji. Tym samym nowym graczom jest łatwiej zaistnieć, czy wyróżnić się w rozgrywkach. Właśnie na tych ostatnich zamierzam skupić się najbardziej, którzy nie tylko są oceniani, jako przyszłe gwiazdy, ale też w istotny sposób wpłyną na grę swoich drużyn.

John Wall (PG), Kentucky - od niego wypada zacząć, bo zdecydowanie wyróżnia się spośród wszystkich nowych postaci w NCAA. Szybki, skoczny, ze świetnymi warunkami fizycznymi rozgrywający Kentucky, mimo że w lidze nie rozegrał ani jednego meczu już teraz został mianowany gwiazdą. Przede wszystkim dlatego, że trudno u niego doszukiwać się słabych stron czy wad, a zalet ma co nie miara: bardzo dobre panowanie nad piłką i drybling, dobry przegląd pola, niezwykle groźny i skuteczny w penetracjach pod kosz, a więc koszmar dla obrońcy. Posiada umiejętność podejmowania właściwych decyzji w trudnych momentach, a więc prawdziwy lider i tego właśnie oczekuję od niego trener John Calipari. Tak naprawdę jedyne nad czym powinien popracować to rzut, który co prawda nie jest zły, ale pozwoli mu wskoczyć na wyższy poziom. Typowany na pierwszy numer przyszłorocznego draftu bardzo często porównany jest do Derricka Rose'a. Nie tylko ze względu na podobny umiejętności i styl gry, ale może przede wszystkim dlatego, że będzie miał tego samego trenera, który w 2008 poprowadził Memphis Rose'a do finału NCAA. W tym sezonie obaj panowie zadebiutują w Kentucky, a oczekiwania są ogromne.

Dearcus Cousins (C), Kentucky - kolejna wzmocnienie trenera Calipari. Razem z Patrickiem Pattersonem ma stworzyć jeden z najgroźniejszych duetów podkoszowych. Cousins bardzo dobrze czuje się pod koszem, gdzie nie tylko potrafi zagrać tyłem, czy przodem do kosza, ale też zaskoczyć rzutem z półdystansu. Wprawdzie całkiem nie źle radzi sobie na tablicach i ze zbiórkami nie powinien mieć problemów, jednak nad samą obroną musi jeszcze popracować. Potencjał ma ogromny i jeśli tylko trener Kentucky będzie umiał to wykorzystać jego zespół będzie miał z niego wiele pożytku.

Derrick Favors (PF), Georgia Tech - bardzo dobrze zbudowany i niezwykle atletyczny zawodnik, który będzie dominował pod obiema tablicami. Nie tylko bardzo dobrze radzi sobie w obronie, a więc można się spodziewać sporej liczby zbiórek i bloków, ale też jest groźny w ataku. Bardzo skuteczny w grze 1 na 1 tyłem do kosza, nie źle rzucający z półdystansu, lecz dzięki swoim atutom fizycznym sporo akcji będzie kończył wsadami, czy to po alley-oopie czy dunkując w podkoszowym tłoku. Tak naprawdę jedyny zawodnik, który może zagrozić Wallowi w zdobyciu nagrody dla najlepszego pierwszoroczniaka. Prawdopodobnie będzie notował świetne statystyki i razem z Gani Lawal stworzy kolejny groźny duet, którego każdy powinien się obawiać.

Avery Bradley (SG), Texas - dzięki swoim wszechstronnym umiejętnością typowany na czołowego strzelca swojej drużyny i ligi. Avery ma bardzo wysokie koszykarskie IQ dzięki czemu najczęściej podejmuje dobre decyzje, a świadczy o tym wysoka skuteczność rzutów z gry w szkole średniej. Niezwykle trudny do obrony. Potrafi sam wykreować sobie pozycje, wchodząc pod kosz czy decydując się na rzut z półdystansu, jak również oddać celny rzut po zasłonie. Oprócz dobrego ataku jego główną zaletą jest obrona. Mimo, że warunki fizyczne nie ma najlepsze dzięki swojej szybkości i sprytowi jest bardzo efektywny.

Jordan Hamilton (SF), Texas - podobny trochę do Bradley'a z tą różnicą, że jest lepszym dalej od kosza. Szczególnie skuteczny w rzutach za trzy punkty i półdystansu i właśnie najczęściej na takie kończenie akcji się decyduje. Nie mniej bliżej kosza również potrafi być groźny i wykorzystuje każdy drobny błąd obrońcy. Dodatkowym atutem jest dobry przegląd pola, więc jeśli tylko widzi partnera na lepszej pozycji można spodziewać się asysty. Razem z Bradley'em w znaczący sposób wzmocnił nie najlepszy do tej pory obwód Texas, dzięki czemu drużyna jest postrzegana jako jedna z najlepszych w lidze.

John Henson (SF), North Carolina - niezwykle wszechstronny zawodnik. Szybkość, dobry kozioł i bardzo dobrzy rzut pozwala mu grać jako obrońca, a oprócz tego umiejętne ustawianie się do zbiórki, dobre wyczucie do blokowania rzutów i inteligentna gra pod koszem pozwala mu grać jako silny skrzydłowy. Potrafi umiejętnie korzystać ze swoich atutów, przez co jest niezwykle trudnym graczem dla obrońcy. Zdecydowanie musi nabrać trochę siły i mięśni, bo w tej chwili mówiąc kolokwialnie jest chudy. Nie mniej nie można go lekceważyć, bo już teraz mimo tych braków fizycznych jest bardzo przydatnym zawodnikiem zarówno w obronie i w ataku.

Xavier Henry (SG), Kansas - warunkami fizycznymi już teraz przypomina zawodnika z NBA, jednak na boisku będzie musiał pokazać czy jest gotowy na grę w najlepszej lidze. Na pewno
nie będzie najważniejszym zawodnikiem w swoim zespole, lecz okazji do pokazania swoich umiejętności brakować nie powinno, a tych mu nie brakuje. Świetny strzelec, bardzo dobry
podający, silny i atletyczny prawdopodobnie w innym zespole byłby zawodnikiem numer 1 i już teraz mówi się, że jest gotowy do gry w NBA. W drużynie Kansas będzie dopiero 3 opcją w ataku, co może negatywnie wpłynąć na jego wybór w przyszłorocznym drafcie (jeśli się do niego zgłosi).

Pozostałe nazwiska warte odnotowania:
- Abdul Gaddy (PG), Washington
- Lance Stephenson (SG), Cincinnati
- Kenny Boynton (SG), Florida
- Renardo Sidney (PF), Mississippi State

<--- Wróć


Komentarze | Dodaj komentarz

 
NBA





Tournament 2010

  • 13 marca
    Selection Sunday

  • 15-16 marca
    First Four

  • 17-18 marca
    druga runda

  • 19-20 marca
    trzecia runda

  • 24-25 marca
    Sweet 16

  • 26-27 marca
    Elite Eight

  • 2 kwietnia
    Final Four

  • 4 kwietnia
    Finał NCAA



  • Najlepszą drużyną Rankingu AP w tym tygodniu jest:


    Ohio State



    Wybierz wywiad:



    Czytaj artykuł:

  • Nowi uczestnicy NCAA Tournament
  • TOP5 sezonu 2010/11
  • W Final Four obalajš stereotypy
  • Sukces nie zmieni? Haywarda
  • Czas na Final Four

    więcej artykułów




  • hotel Świdnica - gąsienice do minikoparek - ceramika bolesławiec sklep - tatuaże Wałbrzych