Warning: include(http://www.e-nba.pl/bannery/banner_up.php) [function.include]: failed to open stream: HTTP request failed! HTTP/1.1 404 Not Found in /vol/www/collegehoops/archiwum/inc/gora.inc on line 2

Warning: include() [function.include]: Failed opening 'http://www.e-nba.pl/bannery/banner_up.php' for inclusion (include_path='.:/usr/local/php-5.2.17-2.4/lib/php') in /vol/www/collegehoops/archiwum/inc/gora.inc on line 2
 
 
 

























POSZUKUJEMY CHĘTNYCH DO REDAGOWANIA SERWISU - PRZYŁACZ SIE DO NAS

Czy Duke obroni mistrzostwo NCAA?
tak, są bardzo mocni
nie, przegrają w finale
nie, przegrają w Final Four
nie, przegrają wcześniej w Turnieju



 
 :: Artytuł: Dlaczego NCAA is fantastic ?
2007-02-16 12:53 - Tomasz Piwowaczyk    


Pamiętacie hasło reklamowe NBA z początku lat 90-tych "NBA is fantastic" ? To nieprawda. Fantastyczna to jest liga uczelniana. Każdy, kto miał przyjemność oglądać chociażby march madness przyzna mi rację.



TOURNAMENT

Nie ma na świecie drugich takich rozgrywek jak Tournament. Oczywiście, NBA ma swoje play-offy ale dramaturgią i atmosferą towarzyszącą NCAA przewyższa zawodową ligę. Tournament składa się z pucharowych rozgrywek (przegrywający odpada) 65 najlepszych drużyn ligi. Drużyny grają na neutralnym terenie w 4 grupach, wyłonionych według klucza geograficznego. Zwycięzcy grup spotykają się w Final Four. Zanim jednak dojdą do tego etapu, muszą przejść przez cztery rundy (pierwszą, drugą, Sweet 16 i Elite 8). Większość ludzi, którzy mieli okazję oglądać Tournamnet, podzielają moją opinię o jej wyższości nad NBA nie mówiąc już o rozgrywkach europejskich. W pierwszych dwóch rundach mecze rozgrywane są od godz. 18-0 i od 1-5 (godziny orientacyjne). Przez cały ten okres stacja CBS transmituje wybrane mecze po kilka z rzędu (a za nią także NASN - przygotujcie się już na nocne czuwanie), łącząc się z innymi spotkaniami, gdy wydarzy się tam coś wyjątkowego (remis w ostatniej minucie, końcowe fragmenty dogrywki itp). W przerwach oglądamy fantastycznie zrobione studio z Gregiem Gumbelem, Seth Davisem (Sports Ilustrated) i Clarkiem Kellogiem (czy taki będzie skład załogi w tym roku, tego nie wiemy). CBS co roku notuje rekordy oglądalności a kontrakt z NCAA podpisano na kilkanaście lat. Marcowe szaleństwo to prawdziwe wydarzenie sportowe w USA. To wręcz święto. Czy gdyby NCAA była ligą nieciekawą, to miałaby tak olbrzymią widownię za oceanem ? Odpowiedzcie sobie sami.
Spotkania są o wszystko. Nie ma formuły do kilku zwycięstw, gdzie porażkę można nadgonić. Tu nawet często niepowodzenia nie można nadgonić w przyszłym sezonie. Bo po sezonie seniorzy czy młodsze gwiazdy odchodzą z uczelni. Tu gra się o być albo nie być. Wyobraźcie sobie mecze numer 7 w play-offach NBA. W NCAA macie więc same mecze numer 7. W NBA słabsza drużyna nie ma szans na przejście do następnej rundy. Przy formule jednego meczu "underdog" ma większe szanse. Dzięki temu zdarzają się sensacje, gdy mniejsze uczelnie pokonują uniwersyteckich Goliatów. Wszystko to tworzy niezwykła atmosferę. Sezonów zasadniczych nawet nie porównuję, bo NBA jest na straconej pozycji. Jeśli Wam Tournament nie dostarczy wielkich sportowych emocji, to jako kibice sportowi nie przeżyjecie już niczego wyjątkowego.

ZAWODNICY

Gracze w NCAA dają z siebie wszystko w każdym meczu. Brzmi to naiwnie, ale tak właśnie jest. Sport uprawiają z miłości do niego, nie będąc jeszcze zepsutym przez pieniądze i wszechogarniającą komercję. Oczywiście, niektórzy mają przed oczami górę czekających pieniędzy w zawodowych ligach ale nie zapominajcie, że tylko kilka procent koszykarzy kontynuuje karierę na szczeblu zawodowym. Reszta staje się trenerami, działaczami sportowymi, urzędnikami, sprzedawcami .... Dla nich NCAA to przygoda i szansa. Jeśli marzenia sie nie spełnią, to będą mieli dyplom uczelni. Jeszcze nigdy nie widziałem by w NBA z pojedynczego zwycięstwa w sezonie regularnym którakolwiek drużyna cieszyła się tak mocno jak po wygranym meczu numer 7 w play-off. A w NCAA zdarza się to w każdym niemal tygodniu. Kto oglądał w sobotę mecz West Virginia z UCLA na kanale NASN i widział radość po pokonaniu Bruins, ten wie o co chodzi.

KIBICE

Odpowiedni doping kibiców może uprzyjemnić każdą transmisje. Nie dotyczy to jednak NBA, gdzie doping jest sztucznie podtrzymywany przez odpowiedni sprzęt nagłaśniający. W NCAA macie uczelniane orkiestry na trybunach i wielu studentów, którzy kibicują w europejskim stylu. Bilety nie są luksusem, przez który trybuny NBA zamieniają się w zebrania VIPów. W NCAA na trybunach się tańczy, skacze, przebiera w stroje klubowe. Kibice reagują spontanicznie do tego stopnia, że niejednokrotnie po zwycięstwie wbiegają na parkiet. I to w sezonie zasadniczym.

ZABAWA W SCOUTA

Nie wiem jak Wy, ale ja lubię o czymś wiedzieć wcześniej niż inni. Lubię mieć satysfakcje, że gdy inni rozsiewają informacje, że "XY jest świetnym koszykarzem", to ja mogę założyć ręce i powiedzieć "ja to już wiem odkąd uczył się w szkole". Jeszcze gdy nie było w Polsce internetu, to oglądając mecze NCAA wypisywałem sobie na kartkę nazwiska, które miały się liczyć w drafcie do NBA. Nie zawsze dobrze typowałem ale zabawa była przednia. To miło poznać świetnego koszykarza, zanim usłyszy o nim cały świat. Teraz w dobie internetu o takiej anonimowości nie ma już mowy (za wyjątkiem może słabszych drużyn) ale za to można sobie wyrobić zdanie o zawodnikach przymierzających się do draftu czy do lig europejskich. A gdy rzeczywiście będą gwiazdami, to można sobie powiedzieć "my boy".

PRESTIŻ

W Polsce uniwersytety nie mają tak wielkiego znaczenia życiowego jak w USA, gdzie nie studiuje się tylko dla "papierka". Ciężko wiec niektórym zrozumieć przywiązanie do tej czy innej uczelni. A tak jest w przypadku m.in. koszykarzy. Gdy zapytacie się ich o NCAA w dowolnym momencie kariery, to zawsze ten okres będą wspominać z łezką w oku. W profesjonalnym życiu zmieniają kluby, nie mając na to wpływu i czując się jak towar. Takiego przywiązania już nie ma. College wspominają jak rodzinę. Niektórzy w ważnych momentach kariery kontaktują się ze swoim trenerem uczelnianym. Bo coach w NCAA to nie tylko trener. To także mentor, nauczyciel a dla niektórych prawie ojciec.

PUENTA

Większość uprzedzeń do tej ligi wynika z nieznajomości jej. Bo w Polsce regularne oglądanie NCAA graniczyło z cudem. Teraz, gdy mamy możliwość subskrypcji NASN lub SportKlubu, warto dać szansę tym rozgrywkom. Bo mimo wszystko większość kibiców nie docenia NCAA. Ba, nawet zdarzają sie w Polsce dziennikarze czy trenerzy wystawiający NCAA nieprzychylną ocenę. Jak się dobrze nie poznało, to potem się głupoty wypowiadało ...
Jeśli ktoś z Was z rezerwą podchodzi do NCAA a ma dostęp do NASN lub SportKlubu, to proponuję obejrzeć kilka spotkań z udziałem czołowych drużyn. Najlepiej w Tournamencie. Jeśli Wam się nie spodoba to możecie powrócić do swoich ulubionych rozgrywek. Umowa stoi ?

Na zdjęciu: Florida, mistrzowie ubiegłorocznego Tournamentu

Zdjęcie: SEC

<--- Wróć


Komentarze | Dodaj komentarz

krs_ND
Dodano:
2007-02-24 01:17
święta słowa. NCAA jest zdecydowanie ciekawsza niż NBA. tradycja, pasja, gra z miłości dla dyscypliny i dla uniwersytetu, a nie dla pieniędzy. dla mnie NBA skończyła się wraz z odejściem MJ'a, teraz jest to tylko biznes. kto widział AS w Vegas ten wie co mam na myśli.

Go Irish!
?ukasz
Dodano:
2007-02-18 20:12
Super artykuł ;] Pozdro NCAA ;]
PM
Dodano:
2007-02-17 20:51
Bardzo fajny artykul... w pelni popieram :)
 
NBA





Tournament 2010

  • 13 marca
    Selection Sunday

  • 15-16 marca
    First Four

  • 17-18 marca
    druga runda

  • 19-20 marca
    trzecia runda

  • 24-25 marca
    Sweet 16

  • 26-27 marca
    Elite Eight

  • 2 kwietnia
    Final Four

  • 4 kwietnia
    Finał NCAA



  • Najlepszą drużyną Rankingu AP w tym tygodniu jest:


    Ohio State



    Wybierz wywiad:



    Czytaj artykuł:

  • Nowi uczestnicy NCAA Tournament
  • TOP5 sezonu 2010/11
  • W Final Four obalajš stereotypy
  • Sukces nie zmieni? Haywarda
  • Czas na Final Four

    więcej artykułów




  • hotel Świdnica - gąsienice do minikoparek - ceramika bolesławiec sklep - tatuaże Wałbrzych