Warning: include(http://www.e-nba.pl/bannery/banner_up.php) [function.include]: failed to open stream: HTTP request failed! HTTP/1.1 404 Not Found in /vol/www/collegehoops/archiwum/inc/gora.inc on line 2

Warning: include() [function.include]: Failed opening 'http://www.e-nba.pl/bannery/banner_up.php' for inclusion (include_path='.:/usr/local/php-5.2.17-2.4/lib/php') in /vol/www/collegehoops/archiwum/inc/gora.inc on line 2
 
 
 

























POSZUKUJEMY CHĘTNYCH DO REDAGOWANIA SERWISU - PRZYŁACZ SIE DO NAS

Czy Duke obroni mistrzostwo NCAA?
tak, są bardzo mocni
nie, przegrają w finale
nie, przegrają w Final Four
nie, przegrają wcześniej w Turnieju



 
 :: Artytuł: Najlepsi przetrwajš
2007-03-19 18:16 - Bu?a    


Gracze Florydy patrzyli na trenera Billego Donovana. Szukali wskazówek. Szukali wytycznych. Szukali znaków.



I stało się to po meczu.

Chwile po tym jak gracze Florydy przetrwali mecz z Purdue wygrywając 74-67, wydawali się być niestabilni, mało pewnie siebie, tak jak gdy przegrywali siedmioma punktami w pierwszej połowie, tak jak gdy schodzili do szatni na przerwę przy prowadzeniu przeciwników 31-29 i tak jak gdy wypracowali sobie 7-mio punktową przewagę w drugiej połowie a następnie patrzyli jak Purdue znów wychodzi na prowadzenie dwoma punktami. Mimo tego, że Gators odskoczyli w końcowych minutach, to ciagle wyglądali niepewni tego co robią i jak grają.

W zeszłym sezonie w tym czasie było dużo ‘przybijania piątek', nie ukrywanej radości i święto po wygraniu drugiej rundy i wejściu do Sweet 16 w drodze do mistrzostwa NCAA.
Jednak w tym roku, po zwycięstwie, które dało im gre w Sweet 16, w zasadzie jest zupełnie inaczej.

Gators są faworytami, wymaga się od nich wielkiego zwycięstwa. Wszyscy spodziewają się, że z takimi druzynami jak Purdue nie będzie najmniejszych problemów. Ale problemy były podczas niedzielnego spotkania. Wiec od razu po meczu, który przyniósł więcej ulgi niż radości gracze zdali się na trenera.

"Świętujcie wygraną" - powiedział Donovan.

Poniekąd z obowiązku, Gators rozpoczęli świętowanie, były uściski, przybijanie ‘piątek'i wielka radosci, jak mówią gracze, gdy weszli do szatni zapomnieli o wszystkim i chcieli się tylko rozerwać. Jednak uwierze w to dopiero gdy zobacze kasete.

Męczenie się z Purdue i awans do Sweet 16 to nie powody dla których Joakim Noah, Al. Horford i Corey Brewer zrezygnowali z milionów w NBA. Zostali by cieszyć się życiem studenckim przez kolejny rok oraz by wygrać wszystko po raz kolejny. Chcieli być częścią drużyny, który zdobywa tytuł NCAA po raz drugi z rzędu pierwszy raz od 1992 roku, kiedy to udało się drużynie z Duke. Każde inne rozwiązanie bedzię porażką - jeżeli nie dla nich, to na pewno dla świata koszykówki uczelnianej, który już przed sezonem wyobrażał sobie drużyne Gators z pierścieniami mistrzowskimi na ich palcach.

W tym samym czasie oczekiwania wszystkich zaczęły rosnąć co do Joakim Noah, który skarżył się już przed sezonem, że nie może spać. Trener Donovan zaczął sobie zdawać sprawę, że największym wyzwaniem z którym się zmierzą w tym sezonie to presja, dlatego postawił drużynie credo na ten sezon: Miejcie radość z gry.

Być może to było: "Miejcie radość z gry do cholery". Nakazał swym graczom cieszyć się grą z determinacją i konsekwencją ulicznego wróżbity.

Niemalże do porządku przeszło, że po każdym chociażby najmniejszym sukcesie trzeba świętować. Donovan pilnował tego cały czas. Kiedy Gators na dwa tygodnie przed końcem sezonu regularnego zapewnili sobie wygraną w dywizji, Donovan kazał graczom obciąć siatki z obręczy. I zrobili to jeszcze raz gdy sezon regularny się skończył na dobre. I wszyscy się zaczęli zastanawiać czy Donovan kazał obcinać siatki swoim graczom po każdym treningu.

Ponieważ jak tylko ten cel czyli powtórka sprzed roku stał się hymnem, jak tylko oczekiwania i presja pozbawiły zawodników młodzieńczej energii i radości, Donovan wiedział że to wszystko prędzej czy później może się zawalić.

Mimo całosezonowej mantry powtarzanej przez Donovana, gracze Gators nie byli pewni co mają robić po wymęczonej wygranej i 40 minutach męk z dziewiątą drużyną konferencji.
Gracze Purdue dali Florydzie przedsmak wielkiej koszykówki w tym turnieju, mało brakowało a na tym przedsmaku by się skończyło. Powolne tempo, mocna i twarda defensywa oraz walka o każdą piłkę. Taka koszykówka pozwoliła Purdue prowadzić 49-47 , gdy do końca drugiej połowy pozostało 7:06min i zmusiła Donovana do wzięcia czasu.

Kiedy Purdue grało swoją najlepszą koszykówkę w tym sezonie, Gators w końcu zrobili to samo. Podawali piłkę do środka do Ala Horforda i patrzyli jak ich center toruje sobie drogę pod kosz i wykańcza akcja rzutami o tablice.

Mniejsi gracze Purdue nie mieli szans z wyższymi rywalami i byli zmuszeni faulować. Gators wykorzystali tę sytuację i trafili 27 z 31 rzutów wolnych. To były jedyne rzuty jakie gracze z Florydy mogli oddawać bez obrońców Purdue na sobie.

Kiedy mecz się skończył Noah i Horford nawet nie patrzyli na Donovana, tylko poszli do najlepszego gracza przeciwnej drużyny - Carla Landry`ego i pogratulowali świetnego meczu.
"Nie wiele o nim wiedziałem przed meczem" - powiedział Noah, który w czasie meczu zobaczył ile tylko mógł, gdy Landry którgo krył rzucił 18 punktów i zebrał 10 piłek.

Landry nie dorównywał wzrostem przeciwnikom , podobnie jak cała drużyna. Dlatego więcej ludzi będzie sobie zadawać pytanie co było nie tak z graczami Gators, niż co było dobre w ostatnich minutach. Podobnie jak po meczu pierwszej rundy ze słabą uczelnią Jackson State. Mimo wygranej 112 - 69, wszyscy zastanawiali się co poszło nie tak.

"Obecnie się cieszymy i świętujemy" - mówił Horford w niedziele po meczu starając się tak samo przekonać do tego siebie jak i zebrane media. "Awansowaliśmy do Sweet 16 , to wielka sprawa".

Noah nazwał sprawę inaczej : " Taki jest ten turniej, najlepsi przetrwają".

Więc coś co miało być wycieczką dla Gators powoli staje się walką o przetrwanie. Może będzie jeszcze gorzej dla Gators. Będą musieli to przemyśleć jeszcze raz dokładnie zanim wyjdą na kolejny mecz z Butler w następnej rundzie. Może ich droga do Final Four zmieni się w drogę jakiej nigdy się nie spodziewali.

Nie jestem pewny w jakim stopniu to będzie zabawa i radość dla Gators, ale jeżeli wczorajszy dzień był jakimś wstępem to z pewnością będzie co oglądać.


Josh Peter "survival of the fittest", yahoo.

<--- Wróć


Komentarze | Dodaj komentarz

 
NBA





Tournament 2010

  • 13 marca
    Selection Sunday

  • 15-16 marca
    First Four

  • 17-18 marca
    druga runda

  • 19-20 marca
    trzecia runda

  • 24-25 marca
    Sweet 16

  • 26-27 marca
    Elite Eight

  • 2 kwietnia
    Final Four

  • 4 kwietnia
    Finał NCAA



  • Najlepszą drużyną Rankingu AP w tym tygodniu jest:


    Ohio State



    Wybierz wywiad:



    Czytaj artykuł:

  • Nowi uczestnicy NCAA Tournament
  • TOP5 sezonu 2010/11
  • W Final Four obalajš stereotypy
  • Sukces nie zmieni? Haywarda
  • Czas na Final Four

    więcej artykułów




  • hotel Świdnica - gąsienice do minikoparek - ceramika bolesławiec sklep - tatuaże Wałbrzych