Warning: include(http://www.e-nba.pl/bannery/banner_up.php) [function.include]: failed to open stream: HTTP request failed! HTTP/1.1 404 Not Found in /vol/www/collegehoops/archiwum/inc/gora.inc on line 2

Warning: include() [function.include]: Failed opening 'http://www.e-nba.pl/bannery/banner_up.php' for inclusion (include_path='.:/usr/local/php-5.2.17-2.4/lib/php') in /vol/www/collegehoops/archiwum/inc/gora.inc on line 2
 
 
 

























POSZUKUJEMY CHĘTNYCH DO REDAGOWANIA SERWISU - PRZYŁACZ SIE DO NAS

Czy Duke obroni mistrzostwo NCAA?
tak, są bardzo mocni
nie, przegrają w finale
nie, przegrają w Final Four
nie, przegrają wcześniej w Turnieju



 
 :: Czy? w pierwszej pištce!
2009-11-14 10:33 - Rafa? Ju?    


Z powodu absencji Nolana Smitha i Masona Plumlee trener Mike Krzyżewski zdecydował się wpuścić w pierwszej piątce na boisko Olka Czyża. Polak już w pierwszym meczu sezonu 2009/10 rozegrał swoje najlepsze spotkanie w karierze.



Największy wkład we wczorajsze zwycięstwo z North Caroliną Greensboro miał duet Kyle Singler - Jon Sheyer. Typowany na najlepszego gracza w konferencji ACC, Singler już do przerwy miał 14 punktów (łącznie 20) i w sumie biegał po parkiecie aż 38 minut. Minutę mniej grał Sheyer, jedyny powracający z poprzednich rozgrywek obwodowy. Białoskóry snajper miał 18 punktów, dobrze kreował grę i nie popełnił żadnej straty.

Blue Devils grali bardzo skutecznie - trafili blisko 60% swoich rzutów, a zwycięstwo zapewnili sobie dwoma runami jeszcze w pierwszej połowie. Już na początku pierwszych 20 minut Singler i Sheyer rzucili po 7 punktów, a Duke po punktach Milesa Plumlee prowadziło już 23:8. Tuż przed przerwą podopieczni "Coacha K" zanotowali run 17:5 i na 2 minuty przed zmianą stron zdublowali Spartans prowadząc 46:23.

Sezon 2009/10 świetnie rozpoczął Olek Czyż. Polak wyszedł w pierwszej piątce i już po trzech minutach jego nazwisko było na ustach wszystkich kibiców. Czyż przechwycił piłkę i efektownym wsadem zdobył dwa punkty. - To najlepsze co mnie tutaj spotkało, będąc na placu gry z moimi kolegami, a Cameron Crazies skandują szaleją i skandują twoje nazwisko - cieszył się 19-latek.

W swoim pierwszym meczu w pierwszej piątce Polak spisał się bardz dobrze - w 24 minuty miał 6 punktów, 6 zbiórek, 3 asysty i 2 przechwyty. Eksperci po meczu chwalili go za agresywną defensywę, ciągłe czyhanie na przechwyty i ogromną aktywność w atakowaniu kosza. - To właśnie elementy na których chcę się skupić. Jestem graczem zadaniowym. Moim celem jest ograniczanie przeciwnika i zbieranie piłek. Cieszę się, gdy zanotuję też kilka przechwytów - mówił Czyż.

Choć dla większości Czyż w pierwszej piątce był zaskoczeniem, sam zainteresowany przewidywał już taki scenariusz: - Ten proces trwał już kilka tygodni. Wszyscy wiedzieli, że Nolan Smith opuści dwa pierwsze mecze sezonu. Starałem się więc mocno trenować i pokazać, że mogę go zastąpić. Ciężko pracowałem, aż wreszcie podeszli do mnie trenerzy i poinformowali mnie, że jestem już gotów i postawią na mnie.

- Patrząc w przeszłości żałuję, że nie nadaliśmy Olkowi statustu redshirta w poprzednim sezonie. A to dlatego, że musiał się naprawdę wiele nauczyć i nie chodzi tylko o aspekt czysto koszykarski. Mogę jednak stwierdzić, że Olek zrobił ogromny postęp na wszystkich polach, jest świetnym atletą i dziś zagrał bardzo dobrze. Dziś dostał więcej minut i może spodziewać się tego w kolejnych spotkaniach - chwalił swojego skrzydłowego Mike Krzyżewski. Przypomnijmy, że w sezonie 2008/09 Czyż rozegrał tylko 13 spotkań i spędził na parkiecie łącznie 51 minut.

<--- Wróć


Komentarze | Dodaj komentarz

 
NBA





Tournament 2010

  • 13 marca
    Selection Sunday

  • 15-16 marca
    First Four

  • 17-18 marca
    druga runda

  • 19-20 marca
    trzecia runda

  • 24-25 marca
    Sweet 16

  • 26-27 marca
    Elite Eight

  • 2 kwietnia
    Final Four

  • 4 kwietnia
    Finał NCAA



  • Najlepszą drużyną Rankingu AP w tym tygodniu jest:


    Ohio State



    Wybierz wywiad:



    Czytaj artykuł:

  • Nowi uczestnicy NCAA Tournament
  • TOP5 sezonu 2010/11
  • W Final Four obalajš stereotypy
  • Sukces nie zmieni? Haywarda
  • Czas na Final Four

    więcej artykułów




  • hotel Świdnica - gąsienice do minikoparek - ceramika bolesławiec sklep - tatuaże Wałbrzych