NBA   |    FORUM NBA   |    KOSZULKI NBA
 
 
 

























POSZUKUJEMY CHĘTNYCH DO REDAGOWANIA SERWISU - PRZYŁACZ SIE DO NAS

Czy Duke obroni mistrzostwo NCAA?
tak, są bardzo mocni
nie, przegrają w finale
nie, przegrają w Final Four
nie, przegrają wcześniej w Turnieju



 
 :: NCAA Tournament - dzie? 2
2011-03-17 10:43 - Kosi    


Zakończyliśmy First Four, czyli jedyną nudną część Turnieju NCAA. Przynajmniej tak wyglądało to w tym roku i tylko jednemu pojedynkowi towarzyszył dodatkowe emocje. Dziś zaś obserwowaliśmy raczej jednostronne mecze.



#16 Texas-San Antonio - #16 Alabama State 70:61

Tym razem spotkanie z udziałem teoretycznie najsłabszych teamów nie było już tak emocjonujące, a przynajmniej nie przez większą część spotkania. Zawodnicy Texas-San Antonio od pierwszych minut zdominowali grę i po chwili na tablicy widniał już wynik 17:4. W kolejnych minutach przewaga Roadrunners urosła do 19 oczek, a na przerwę schodzili prowadząc 27 punktami. W tej części gry wychodziło im dosłownie wszystko, a najlepszym tego podsumowaniem był rzut za trzy Tylera Wooda równo z syreną kończącą połowę.

Świetnie spisywał się Melvin Johnson III, który rzucając 25 oczek po 20 minutach sam prowadził z całym zespołem Alabama State 25:21. Zawodnik Roadrunners z łatwością mijał rywali, wymuszał faule oraz dokładając trafienia z dystansu uzbierał w sumie 29 punktów już w pierwszej połowie poprawiając swój rekord kariery.

W drugiej połowie przewaga TX-San Antonio tylko nieco zmalała i do 33 minuty wciąż utrzymywała się w okolicach 20 oczek. Zawodnicy Hornets podobnie jak w pierwszej odsłonie grali bardzo nieskutecznie i dopiero na 7 minut przed końcem ich postawa uległa lekkiej poprawie. Między innymi trafiając trzy trójki z rzędu oraz wykorzystując chaos w grze rywali zanotowali "run" 14:3 i w samej końcówce meczu zniwelowali straty do 9 oczek. Tego dnia jednak na nic więcej nie było już ich stać i zespół Texas-San Antonio zasłużenie awansował do drugiej rundy.

Oprócz wspomnianego wcześniej Johnsona wśród zwycięzców bardzo dobrze wypadł Larry Wilkins notując 14 punktów, 11 zbiórek i 3 asysty. W Hornets zaś wyróżnili się Jeffery Middlebrooks i Tramayne Moorer rzucając po 12 punktów.

#11 VCU - #11 USC 59:46

Oba zespoły zaczęło dość niemrawo, a przede wszystkim nieskutecznie. Po 6 minutach gry na tablicy widniał wynik 3:3 i dopiero w kolejnych akcjach gra zaczęła nabierać tempa. Spotkanie wciąż jednak było dalekie od ideału i zawodziła głównie ofensywa. Do przerwy mieliśmy remis 22:22.

Ciekawie wyglądał za to mały pojedynek dwóch skrzydłowych, w którym zmierzyli się Jamie Skeen z Nikola Vucevicem. Początkowo lepiej wypadał ten drugi, który na boisku wyglądał dojrzalej, ale z biegiem czasu to lider Rams wyszedł na pierwszy plan i ostatecznie to właśnie on okazał się zwycięzcą. Skeen uzbierał w sumie 16 punktów, 9 zbiórek i 1 blok, a Vucevic popisał się 11 punktami, 14 zbiórkami i 2 blokami.

Druga połowa zaczęła się od 4 trafień z dystansu VCU i jak się później okazało były one kluczowe dla przebiegu meczu (6/12 za trzy w tej części gry). To dzięki nim Rams wyszli na kilku punktowe prowadzenie, którego nie oddali aż do końca meczu. Trojans jeszcze na 7 minut przed końcem zniwelowali straty do 1 punktu, ale w kolejnej akcji ważną trójkę trafił Ed Nixon i było już po meczu. Swoje punkty dołożyli pozostali gracze, a przewaga Rams znowu urosła do bezpiecznej przewagi.

W odróżnieniu od Virginia Commonwealth zawodnicy USC przez cały mecz w ataku spisywali się bardzo słabo. Dużo nieskutecznych rzutów i zbyt duża liczba strat ostatecznie przesądziły o ich porażce. Ważną rolę odegrały też zbiórki w ataku, których gracze VCU uzbierali 15, przy tylko 5 przeciwników. To dzięki nim szczególnie w drugiej odsłonie Rams kilkukrotnie mogli ponawiać aż do skutku swoje akcje.

Oprócz wspomnianego Vucevic w Trojans wyróżnił się rozgrywając Jio Fontan rzucając 14 oczek, a w zespole Rams Skeena wspomagał obrońca Bradford Burgess zdobywając 9 punktów, 10 zbiórek i 2 bloki.

<--- Wróć


Komentarze | Dodaj komentarz

 
NBA





Tournament 2010

  • 13 marca
    Selection Sunday

  • 15-16 marca
    First Four

  • 17-18 marca
    druga runda

  • 19-20 marca
    trzecia runda

  • 24-25 marca
    Sweet 16

  • 26-27 marca
    Elite Eight

  • 2 kwietnia
    Final Four

  • 4 kwietnia
    Finał NCAA



  • Najlepszą drużyną Rankingu AP w tym tygodniu jest:


    Ohio State



    Wybierz wywiad:



    Czytaj artykuł:

  • Nowi uczestnicy NCAA Tournament
  • TOP5 sezonu 2010/11
  • W Final Four obalajš stereotypy
  • Sukces nie zmieni? Haywarda
  • Czas na Final Four

    więcej artykułów




  • hotel Świdnica - gąsienice do minikoparek