Warning: include(http://www.e-nba.pl/bannery/banner_up.php) [function.include]: failed to open stream: HTTP request failed! HTTP/1.1 404 Not Found in /vol/www/collegehoops/archiwum/inc/gora.inc on line 2

Warning: include() [function.include]: Failed opening 'http://www.e-nba.pl/bannery/banner_up.php' for inclusion (include_path='.:/usr/local/php-5.2.17-2.4/lib/php') in /vol/www/collegehoops/archiwum/inc/gora.inc on line 2
 
 
 

























POSZUKUJEMY CHĘTNYCH DO REDAGOWANIA SERWISU - PRZYŁACZ SIE DO NAS

Czy Duke obroni mistrzostwo NCAA?
tak, są bardzo mocni
nie, przegrają w finale
nie, przegrają w Final Four
nie, przegrają wcześniej w Turnieju



 
 :: Wywiad: Wywiad z Patrickiem Rafferty
2004-01-29 16:53 - Tomasz Piwowarczyk    


Zapraszamy do przeczytania wywiadu z Patrickiem Rafferty, trenerem Grayson County, czyli drużyny w której występuje trzech Polaków. Ze szkoleniowcem tego collegu rozmawialiśmy m.in. o jego karierze oraz polskich koszykarzach w prowadzonym przez niego zespole.



T.P.:W swojej karierze był Pan scoutem. Załóżmy, że nadal Pan pełni tę funkcję. Co napisałby Pan w swoim raporcie o Adamie Metelskim ?

Patrick Rafferty: Gdybym nadal był scoutem NBA .... Adam jest wysoki i bardzo silny, dobrze łapie piłkę. Stosunkowo dobrze porusza się po parkiecie, choć nie można powiedzieć, żeby był nadzwyczajnie szybki. Adam ma dobre manewry gry tyłem do kosza i pracę nóg, chociaż zdarza się, że jest zbyt "mechaniczny". Gra bardziej na poziomie obręczy niż ponad nią. Adam będzie mógł być dobrym kandydatem do przejścia na zawodowstwo jeśli nadal będzie notował takie postępy i ciężko pracował. Podoba mi się jego siła i wytrzymałość.

T.P.: W Pańskim zespole są dwaj nowi Polacy. Wiem, ze na obecnym etapie trudno to ocenić, ale co Pańskim zdaniem mogą wnieść do drużyny w następnym sezonie ?

P.R.: Adam powinien być czołowym zawodnikiem nie tylko naszego zespołu ale także konferencji a być może także i całego America Junior College. Powinien być naszym liderem w punktach i zbiórkach oraz być ważna siłą pod koszem w defensywie. Piotr i Jakub natomiast wciąż uczą się gry, jednak mam nadzieję, że będą mogli się dobrze zaprezentować pokazując się z dobrej strony na swych pozycjach.

T.P.: A czy daleko Piotrowi i Jakubowi od tego by być ważnym elementem Waszej drużyny i być może miejsca w pierwszej piątce ?

P.R.: Piotr i Jakub znajdują się obecnie w fazie przejściowej. Wątpię by dostali się do pierwszej piątki. Mam nadzieję, że zrobią wszystko by dobrze wykorzystać minuty jakie otrzymają z ławki w roli zmienników. Jeśli chodzi o Piotra to musi się on jeszcze wiele nauczyć, przede wszystkim jeśli chodzi o jego słabe strony. Stara się on robić rzeczy których jeszcze nie potrafi na tym poziomie i dlatego popełnia wiele błędów (straty, kroki, złe podania, daje sobie odebrać piłkę itp.). Pracuje jednak bardzo ciężko i spodziewam się, że zanotuje postęp i będzie wartościowym graczem wchodzącym z ławki. Jakub ma swoje dobre strony, jednak wydaje się że gra jest trochę zbyt szybka i siłowa niż ta w której dobrze się czuje. Pozbywa się piłki zbyt łatwo i musi stać się bardziej twardy, siłowy, agresywny w obronie. Podobają mi się jego umiejętności, jednak na obecnym etapie jest zbyt delikatny by być graczem pierwszej piątki. Podobnie jak Piotr, liczę na to, że będzie nam dawał dobre zmiany. Na ich obronę powiem, że jestem świadom tego iż różnice w języku i terminologii są dla nich uciążliwe. To obszar, który staram się im ułatwić, by zrozumieli co musza wykonywać inaczej i lepiej. Obaj są jednak wspaniałymi chłopcami, którzy się wiele uczą. Mam nadzieje, że wniosą do naszego zespołu wartościowy wkład z ławki.

T.P.: Czy zobaczymy w Pana drużynie kolejnych Polaków w przyszłych sezonach ?

P.R.: Pomny doświadczeń pracy z Adamem, bardzo chciałbym mieć więcej zawodników takich jak on. Adam jest wspaniała osobą, która pracuje niezwykle ciężko nad poprawą swojej gry. Zdecydowanie chciałbym mieć więcej Polaków w następnych sezonach

T.P.: Jakie są Pana oczekiwania przed nowym sezonem ?

P.R.: Nasz zespól jest zdecydowanie lepszy niż ten z poprzedniego sezonu. Oczekuję, ze nasz zespół będzie walczył nie tylko o mistrzostwo konferencji ale również o mistrzostwo całego regionu. Uważam, że mamy szeroki skład, wysoki, z duża liczbą graczy dobrze rzucających, dobrze zbieramy i bronimy a atmosfera w zespole jest również bardzo dobra.

T.P.: No właśnie, kibice w Polsce nie mają okazji oglądania występów Grayson County. Czy mógłby Pan opisać w kilku zdaniach swój zespół ?

P.R.: Naprawdę podoba mi się nasz tegoroczny zespół. Uważam, że mamy odpowiednio zbalansowany zespół i jesteśmy w stanie zdobywać punkty na wiele sposobów. Mamy wysokich graczy, którzy mogą zdobywać punkty pod koszem oraz dobrych strzelców obwodowych, świetnie panujących nad piłką. Nasi chłopcy grają razem dobrze i twardo i czuje że jesteśmy wystarczająco szybcy i agresywni by być dobrym zespołem w obronie.

T.P.: W Stanach Zjednoczonych jest coraz więcej zawodników z zagranicy. Dla Pana, jako trenera młodych koszykarzy, jaka jest różnica pomiędzy graczem z USA a obcokrajowcem ?

P.R.: Sądzę, że obcokrajowcy cenią sobie możliwość gry w collegu. Są oni bardziej finezyjni niż zawodnicy grający fizyczna/siłowa koszykówka, choć Adam rozwinął się bardzo dobrze w tym obszarze. Myślę ze to z powodu szerszego pola trzech sekund, sama gra tez jest trochę szybsza od tej do której są przyzwyczajeni. Uważam jednak, że gracze z zagranicy chętnie trenują, posiadają wysokie umiejętności i wiedzę tej gry. Naprawdę dobrze mi się z nimi pracuje.

T.P.: Mógłby Pan porównać dwa stanowiska, trenera i scouta ? Co jest trudniejsze ?

P.R.: Bycie trenerem jest trudniejsze. Jako scout wszystko co musisz zrobić, to ocenić czy dany zawodnik potrafi grać w koszykówkę. Będąc szkoleniowcem, musisz wyszkolić zawodnika by był dobrym koszykarzem a to wymaga więcej pracy i cierpliwości. Bardzo lubiłem prace jako scout, jednak praca trenera jest bardziej doceniana.

T.P.: W zeszłym sezonie wielu zawodników z waszego collegu z różnych przyczyn nie ukończyło sezonu. W innych przypadkach, zdarza się, że ktoś gra na początku kariery bardzo dobrze a potem jego forma obniża się. Co mógłby Pan powiedzieć młodym koszykarzom, by grali dobrze zarówno w collegu ale także później, gdy przejdą na zawodowstwo ?

P.R.: Przede wszystkim bardzo ważne jest by gracz, który chce zostać dobrym zawodnikiem w collegu a później na poziomie zawodowym, miał odpowiednie predyspozycje i talent. Koszykarz musi mieć jednak także ogromna chęć do pracy, być zdyscyplinowany i chcieć stale polepszać swoją grę.

T.P.: Czy Pana zdaniem przedwczesne opuszczenie collegu i przejście na zawodowstwo (np. do NBA) jest dobrym wyjściem dla młodych zawodników ?

P.R.: Dla zawodnika decyzja by opuścić przedwcześnie college i przejść na zawodowstwo jest niezwykle trudną decyzją. Myślę, że to wszystko zależy od konkretnej osoby, należy to rozpatrywać indywidualnie. Uważam, że dla jednych to dobra decyzja, gdy są wystarczająco dojrzali i przygotowani do gry na zawodowym poziomie. Widzę jednak także graczy, których gra nie osiągnęła jeszcze takiego poziomu by grać w NBA, nie są na tyle dojrzali pod względem psychiki a ich siła czy umiejętności nie rozwinęły się w wystarczającym stopniu.

T.P.: Trenował Pan drużyny zarówno w NCAA jak i NJCAA. Jakie jest dla Pana najbardziej pamiętne wydarzenie w karierze ?

P.R.: Najbardziej dla mnie pamiętna chwila związana jest z sezonem 1988/1987 gdy prowadziłem Casper College, i w Tournament pokonaliśmy w pierwszej rundzie najwyżej rozstawiony zespół. To był szczególny dla mnie zespół i moment w karierze. Mam nadzieję, że któregoś dnia znów awansuję ze swoim zespołem do Tournament ... może w tym roku z Grayson County.


Patrick Rafferty:

41-letni szkoleniowiec rozpoczął swoja karierę trenerską w 1981 roku w Eastern Montana College. Po dwóch latach przeniósł się do Northern Arizona University gdzie został asystentem trenera oraz doradcą w sprawach rekrutacji. W collegu tym pracował przez dwa lata skąd przeniósł się na rok do Idaho gdzie także był asystentem. Po raz pierwszy prowadził samodzielnie zespól gdy przeszedł do Casper (Wyoming) College. Z drużyną tą w sezonie 1987/1988 wygrał 30 spotkań ponosząc 8 porażek - jego zespół zdobył mistrzostwo Wyoming Junior College Athletic Conference Championship a on sam otrzymał nagrodę trenera roku swojego regionu. W 1988 roku powrócił do North Arizony jako główny trener stając się najmłodszym trenerem w pierwszej dywizji NCAA. Lata 90-te rozpoczął w Minnesocie Timberwoles gdzie pracował przez dwa sezony jako scout. Przez kolejne lata związany był z uniwersytetem Drake gdzie był zarówno asystentem jak i doradcą w sprawach rekrutacji. Pod koniec lat 90-tych został asystentem trenera Louisville, Denny Cruma.


  • Rozmowę przeprowadzono we wrześniu 2003 r.

    <--- Wróć


    Komentarze | Dodaj komentarz

  •  
    NBA





    Tournament 2010

  • 13 marca
    Selection Sunday

  • 15-16 marca
    First Four

  • 17-18 marca
    druga runda

  • 19-20 marca
    trzecia runda

  • 24-25 marca
    Sweet 16

  • 26-27 marca
    Elite Eight

  • 2 kwietnia
    Final Four

  • 4 kwietnia
    Finał NCAA



  • Najlepszą drużyną Rankingu AP w tym tygodniu jest:


    Ohio State



    Wybierz wywiad:



    Czytaj artykuł:

  • Nowi uczestnicy NCAA Tournament
  • TOP5 sezonu 2010/11
  • W Final Four obalajš stereotypy
  • Sukces nie zmieni? Haywarda
  • Czas na Final Four

    więcej artykułów




  • hotel Świdnica - gąsienice do minikoparek - ceramika bolesławiec sklep - tatuaże Wałbrzych