Warning: include(http://www.e-nba.pl/bannery/banner_up.php) [function.include]: failed to open stream: HTTP request failed! HTTP/1.0 404 Not Found in /vol/www/collegehoops/archiwum/inc/gora.inc on line 2

Warning: include() [function.include]: Failed opening 'http://www.e-nba.pl/bannery/banner_up.php' for inclusion (include_path='.:/usr/local/php-5.2.17-2.4/lib/php') in /vol/www/collegehoops/archiwum/inc/gora.inc on line 2
 
 
 

























POSZUKUJEMY CHĘTNYCH DO REDAGOWANIA SERWISU - PRZYŁACZ SIE DO NAS

Czy Duke obroni mistrzostwo NCAA?
tak, są bardzo mocni
nie, przegrają w finale
nie, przegrają w Final Four
nie, przegrają wcześniej w Turnieju



 
"Szukam talentów" - S?owo Sportowe
25.07.2005

Lisa Ryckbosch na co dzień pracuje jako trenerka koszykówki kobiecej na Uniwersytecie Illinois w Chicago. Do Polski przyjechała, by obejrzeć mecze mistrzostw Europy kadetek w Poznaniu. Kilka godzin spędziła też we Wrocławiu. Spotkała się tu z rodzicami Małgorzaty Koralewskiej, którą będzie trenować od najbliższego sezonu. Znalazła też chwilę na rozmowę z nami.

Z jakimi oczekiwaniami przyjechała pani do Polski?
LISA RYCKBOSCH: – Jestem bardzo podekscytowana tą wizytą. Cieszę się, bo przy okazji przyjazdu do Polski spotkałam się z rodzicami Małgosi Koralewskiej, którą będę teraz trenować w Stanach. Chcę obejrzeć kilka spotkań mistrzostw Europy kadetek w Poznaniu. Mam nadzieję wyłowić kilka utalentowanych dziewcząt, których rozwój będę później śledzić.

W przyszłości mają szansę uczyć się i grać w koszykówkę w USA?
– Tak. Zapewniamy dobre warunki do rozwoju dla młodych sportowców i jest szansa, że niektóre zawodniczki, które będę oglądać w Poznaniu, w przyszłości zaprosimy do USA.

Co pani wie o polskiej koszykówce?
– Wiem, że stoi na dobrym poziomie. Nie znam jednak zbyt wielu nazwisk. Interesuje mnie przede wszystkim koszykówka młodzieżowa. Słyszałam o Małgosi Koralewskiej, bo grała w USA. Ale w Polsce jest jeszcze sporo utalentowanych zawodniczek. Przyjechałam po to, żeby się im przyjrzeć. Zanim rozpoczęłam karierę trenerską, grałam trochę w koszykówkę, m.in. w Belgii jakieś 20 lat temu. Pamiętam, że wtedy polska koszykówka była bardzo ceniona w Europie.

To pani pierwsza wizyta w Polsce?
– Tak, choć muszę się przyznać, że mam polskie korzenie. Nazwisko rodowe mojej matki to Kwasigroch. Znam nawet kilka słów po polsku, choć trudno mi je wymówić (śmiech). „Dziękuję, proszę”, ale najwięcej czasu zajęło mi opanowanie „przepraszam”. Polski akcent jest bardzo trudny. Cieszę się, że mogłam tu przyjechać. Szkoda tylko, że nie mogę zostać dłużej, bo jest tu wiele ciekawych rzeczy, które chciałbym zobaczyć. Mam jednak bardzo napięty terminarz. We Wrocławiu spędzę zaledwie kilka godzin. Stąd jadę do Poznania. Przez dwa dni będę oglądać mecze na mistrzostwach, a potem jadę do Warszawy i wylatuję z powrotem do Stanów.

Dlaczego nie zostanie pani dłużej?
– Zawód trenera pochłania bardzo dużo czasu. Mam zaledwie 20 dni wolnego w lipcu, a poza tym mnóstwo obowiązków.

Skąd bierze się dysproporcja w koszykówce kobiecej – kadra USA jest poza zasięgiem innych zespołów na wszystkich dużych imprezach?
– Koszykówka zaczęła się w USA i tam najszybciej zyskała dużą popularność. Później reszta świata zaczęła robić to samo, co my. Dlatego Amerykanie dominują w tym sporcie. Inne kraje starają się nam dorównać, ale mamy bardzo dobry system szkolenia, z którego zawsze da się wyselekcjonować kilka talentów najwyższej klasy. Poza tym stworzenie zespołu reprezentacyjnego wymaga sporo czasu i pracy, a w naszej reprezentacji kilka zawodniczek gra ze sobą już bardzo długo. To wielka sztuka, żeby z kilku talentów stworzyć dobrze rozumiejący się zespół.

W zespole uniwersyteckim Illinois w Chicago od przyszłego sezonu będzie pani trenowała Małgorzatę Koralewską. Jak pani ocenia jej umiejętności?
– Obserwowałam ją w szkole średniej i wiem, na co ją stać. Przede wszystkim wiążę z nią zadania defensywne, a więc liczę na jej dobrą postawę w obronie i zbiórki. W naszej lidze uniwersyteckiej nie ma dużo wysokich zawodniczek, więc jej wzrost jest dla nas bezcenny.

Rozmawiał TOMASZ BRUSIŁO

<--- Wróć

 
NBA





Tournament 2010

  • 13 marca
    Selection Sunday

  • 15-16 marca
    First Four

  • 17-18 marca
    druga runda

  • 19-20 marca
    trzecia runda

  • 24-25 marca
    Sweet 16

  • 26-27 marca
    Elite Eight

  • 2 kwietnia
    Final Four

  • 4 kwietnia
    Finał NCAA



  • Najlepszą drużyną Rankingu AP w tym tygodniu jest:


    Ohio State



    Wybierz wywiad:



    Czytaj artykuł:

  • Nowi uczestnicy NCAA Tournament
  • TOP5 sezonu 2010/11
  • W Final Four obalajš stereotypy
  • Sukces nie zmieni? Haywarda
  • Czas na Final Four

    więcej artykułów




  • hotel Świdnica - gąsienice do minikoparek