Warning: include(http://www.e-nba.pl/bannery/banner_up.php) [function.include]: failed to open stream: HTTP request failed! HTTP/1.0 404 Not Found in /vol/www/collegehoops/archiwum/inc/gora.inc on line 2

Warning: include() [function.include]: Failed opening 'http://www.e-nba.pl/bannery/banner_up.php' for inclusion (include_path='.:/usr/local/php-5.2.17-2.4/lib/php') in /vol/www/collegehoops/archiwum/inc/gora.inc on line 2
 
 
 

























POSZUKUJEMY CHĘTNYCH DO REDAGOWANIA SERWISU - PRZYŁACZ SIE DO NAS

Czy Duke obroni mistrzostwo NCAA?
tak, są bardzo mocni
nie, przegrają w finale
nie, przegrają w Final Four
nie, przegrają wcześniej w Turnieju



 
"Trzeba w ko?cu podj?? jakie? ryzyko..." - Tarnow.e-basket.pl
05.08.2005

JB: Wakacje w pełni, jak je spędzasz? Odpoczywasz od koszykówki?

AK: Moje wakacje, niestety, dobiegają już końca. Zostały mi jedynie 2 tygodnie, które staram się w pełni wykorzystać. Wcześniej większość czasu spędziłam w Tarnowie, ale byłam też na obozie koszykarskim AIA w Białej Podlaskiej. Próbowałam choć trochę odpocząć od koszykówki, ale nie do końca mi się to udało. Dużo czasu przebywałam na sali oraz na siłowni, aby jak najlepiej przygotować się do najbliższego sezonu.

JB: Decyzje już na pewno zapadły, gdzie w przyszłym roku będzie studiować Agnieszka Kułaga?

AK: Nie była to na pewno łatwa decyzja, tak dla mnie, mojej rodziny jak i przyjaciół, ale zdecydowałam się na wyjazd na studia do USA, gdzie chce się uczyć, ale przede wszystkim rozwijać się jako koszykarka. Było kilka ofert, ale ostatecznie wybrałam Uniwersytet Valparaiso w Indianie.

JB: Dlaczego taka decyzja, nie chciałaś zostać w Polsce?

AK: Oczywiście, że chciałabym zostać w Polsce, ale z drugiej strony chcę również robić to co kocham, czyli grać w koszykówkę i osiągnąć w tym jak najwyższy poziom. Już od matury zastanawiałam się co będzie dla mnie lepsze, czy pozostanie w Polsce, czy wyjazd za granicę. Początkowo wyjazd do Stanów był jedynie planem awaryjnym, jednak po kilku rozmowach stwierdziłam, że to będzie to najlepsze rozwiązanie. Daje mi on ogromne możliwości, a jak coś nie wyjdzie zawsze można wrócić do Polski.

JB: Brałaś jednak również pod uwagę uczelnie w Krakowie. Do tego na pewno taki klub jak Wisła Kraków chętnie widziałby w swoich szeregach taką zawodniczkę jak Ty.

AK: Zgadza się. Dostałam się na AWF w Krakowie, gdzie chciałam studiować fizjoterapię. Do tego doszła jeszcze oferta Wisły, więc mogłabym połączyć naukę z koszykówką tym bardziej, że w tym roku Wisła ma naprawdę bardzo silną ekipę i będzie walczyć myślę nie tylko o mistrzostwo kraju.

JB: Więc Wisła chciała żebyś reprezentowała ich barwy w przyszłym sezonie?

AK: Tak. Kiedy zastanawiałam się nad wyborem uczelni i zdecydowałam się na studiować w Krakowie niespodziewanie pojawiła się oferta z Wisły. Spotkałam się z nawet prezesem klubu Panem Ludwikiem Mięttą-Mikołajewiczem, który można powiedzieć przedstawił mi propozycję nie do odrzucenia. Początkowo byłam niemal pewna, że podpisze kontrakt, jednakże kiedy wszystko na spokojnie przemyślałam doszłam do wniosku, że wyjazd do USA będzie bardziej korzystny dla mnie.

JB: Co wiesz o swojej nowej drużynie na Uniwersytecie w Valparaiso? Ma jakieś sukcesy? Jaki styl prezentuje?

AK: Drużyna występuje w NCAA div.1 czyli najwyższej lidze uniwersyteckiej, a w ostatnim sezonie miała bilans 18-10 grając w Mid-Continent Conference i plasując się tam na drugim miejscu. W zespole jest 5 zawodniczek z zagranicy. Opierają swoją grę głównie na defensywie, bardzo agresywnym kryciu oraz szybkim ataku. Pierwszy trener Keith Freeman to znana postać. Wychował w Valpo zawodniczkę z Holandii, która 2 lata temu trafiła do L.A Sparks, na parkiety WNBA.

JB: Myślisz, że trener będzie widział dla Ciebie miejsce w meczowej 12? Często mówi się przecież, że pierwszoroczniaki swoje muszą odsiedzieć na ławce?

AK: Zdaje sobie sprawę z tego, że pierwszy rok to będzie bardzo trudna aklimatyzacja w nowym środowisku, drużynie. Już od września zaczynamy treningi więc wszystko okaże się z czasem. Z reguły tak to właśnie jest, że pierwszoroczniaki muszą poczekać na swoją szansę. Trzeba jednak ciężko trenować i walczyć o każdą minutę spędzoną na parkiecie, ale patrzę na to wszystko jak najbardziej optymistycznie. Na pewno będzie to dla mnie kolejne cenne doświadczenie.

JB: Na co liczysz podejmując studia w Valparaiso? Jakie są Twoje plany, marzenia związane z tym wyjazdem?

AK: Liczę przede wszystkim na grę w bardzo dobrej lidze, na zdobycie doświadczenia, podniesienie swoich umiejętności koszykarskich, ale także na poznanie ludzi z całkiem nowego środowiska i ukończenie ważnych dla mnie studiów.

JB: Wiadomo, że do Stanów nie jedziesz grać tylko w basket, co będziesz studiować, jaki kierunek obrałaś?

AK: W Stanach na pierwszym roku bierze się przedmioty ogólne, dopiero później decyduje się na jakiś, już konkretny kierunek. Na dzień dzisiejszy wybrałabym International Business lub Public Relations.

JB: Nie boisz się jechać jakby nie patrzeć w nieznane?

AK: Może nie tak całkiem nieznane. W Chicago mam wielu znajomych, a to tylko godzina drogi od Valparaiso. Obawy zawsze są, ale trzeba w końcu podjąć jakieś ryzyko.

JB: Jak myślisz czego będzie Ci najbardziej brakować za oceanem?

AK: Domu, domu, jeszcze raz domu. Chyba jeszcze nie do końca dociera do mnie to, że zostanę bez bliskich, znajomych, przyjaciół. Problemem może też być jedzenie, ponieważ nie przepadam za fast foodami, z których tak słyną Stany Zjednoczone.

JB: Odchodzisz z klubu, gdzie kiedyś stawiałaś pierwsze kroki w koszykówce. Jak z perspektywy oceniasz to wszystko co wydarzyło się w ostatnich latach.

AK: Wydarzyło się bardzo wiele, począwszy od tego jak przypadkowo trafiłam do Pałacu poprzez moje odejście od koszykówki, aż do awansu z Pałacem do pierwszej ligi. Bardzo dużo zawdzięczam klubowi, trenerowi Mariuszowi Siedlikowi, dziewczynom z zespołu. Myślę, że dużo wspólnie osiągnęliśmy, a dzięki drużynie zdobyłam również kilka indywidualnych wyróżnień. Były na pewno lepsze i gorsze momenty, ale Tarnów zapamiętam jak najbardziej korzystnie i chętnie będę tu wracać wspomnieniami i nie tylko. Dziękuję wszystkim, którzy w jakikolwiek sposób mnie wspierali i we mnie wierzyli.

JB: Jak teraz widzisz zespół seniorek Pałacu po Twoim odejściu?

AK: Trudno mi powiedzieć, na pewno trochę się zmieni. Wydaje mi się, że musi znaleźć się inna liderka, która będzie prowadziła grę. Mam jednak nadzieje że dziewczyny poradzą sobie. Wsparciem na pewno będą juniorki z roczników 87 i 88. Jeśli się wszystkie razem dogadają to mogą stworzyć ciekawy zespół i spokojnie powalczyć w pierwszej lidze .

JB: Kiedy wyjeżdżasz? Za ile będzie Cię można ponownie spotkać w Polsce?

AK: Prawdopodobnie wylatuje 17 sierpnia i mam nadzieje przyjechać do kraju na święta, ale wszystko zależy od terminarza. Jeżeli się nie uda to mam 3 tygodnie wolnego na wiosnę, podczas Summer Spring. Na pewno jednak po zakończeniu roku akademickiego w maju będę chciała wrócić do domu i w Polsce spędzić swoje przyszłe wakacje.

JB: Czego pozostaje życzyć wyjeżdżającej zawodniczce?

AK: Na pewno zdrowia, wytrwałości i żebym wróciła nie wcześniej niż w maju.

JB: Toteż tego Ci życzę i oby w przyszłości było wiele okazji, by napisać o Twoich sukcesach w lidze NCAA. Dzięki za rozmowę.

AK: Dzięki również.

<--- Wróć

 
NBA





Tournament 2010

  • 13 marca
    Selection Sunday

  • 15-16 marca
    First Four

  • 17-18 marca
    druga runda

  • 19-20 marca
    trzecia runda

  • 24-25 marca
    Sweet 16

  • 26-27 marca
    Elite Eight

  • 2 kwietnia
    Final Four

  • 4 kwietnia
    Finał NCAA



  • Najlepszą drużyną Rankingu AP w tym tygodniu jest:


    Ohio State



    Wybierz wywiad:



    Czytaj artykuł:

  • Nowi uczestnicy NCAA Tournament
  • TOP5 sezonu 2010/11
  • W Final Four obalajš stereotypy
  • Sukces nie zmieni? Haywarda
  • Czas na Final Four

    więcej artykułów




  • hotel Świdnica - gąsienice do minikoparek