Warning: include(http://www.e-nba.pl/bannery/banner_up.php) [function.include]: failed to open stream: HTTP request failed! HTTP/1.0 404 Not Found in /vol/www/collegehoops/archiwum/inc/gora.inc on line 2

Warning: include() [function.include]: Failed opening 'http://www.e-nba.pl/bannery/banner_up.php' for inclusion (include_path='.:/usr/local/php-5.2.17-2.4/lib/php') in /vol/www/collegehoops/archiwum/inc/gora.inc on line 2
 
 
 

























POSZUKUJEMY CHĘTNYCH DO REDAGOWANIA SERWISU - PRZYŁACZ SIE DO NAS

Czy Duke obroni mistrzostwo NCAA?
tak, są bardzo mocni
nie, przegrają w finale
nie, przegrają w Final Four
nie, przegrają wcześniej w Turnieju



 
Nasza gwiazda w NCAA! - Tygodnik Basket
25.01.2007

Nie każdy wie, że czołowy gracz ligi NCAA Stefan Błaszczyński, urodzony Sydney, jest bardzo mocno związany z Polską i zależy mu na tym, aby dostać polskie obywatelstwo. 23-letni Stefan jest liderem collegu State Nicholls, gdzie gra już czwarty, a jednocześnie ostatni sezon i średnio notuje na swoim koncie 19,8 punktu, 7,9 zbiórki i 2,8 asysty.

Gdy Stefan rozpoczynał swoją przygodę z uniwersytetem State Nicholls nikt nie spodziewał się, że za kilka lat będzie jego gwiazdą, gdyż młody gracz wybierając uczelnię w mniejszym stopniu kierował się jej poziomem koszykarskim, a możliwością nauki w małej szkole, gdzie mógłby mieć lepszy kontakt z profesorami. Jednak nie można ukrywać, że to właśnie możliwość gry w basket spowodowała, że urodzony w Sydney zawodnik zadecydował o wyjeździe z Australii- W największym stopniu o tym, że jestem teraz w USA zadecydowało to, że w Australii koszykówka nie ma takiego rozwiniętego systemu jak w Stanach. Grając tutaj mam po prostu większe szanse, aby pewnego dnia wystąpić w składzie jednej z europejskich bądź tych grających w NBA drużyny.- mówi Stefan Błaszczyński.
Gracz zespołu Colonels od początku życia, choć jako dziecko lubił pływać czy grać w piłkę nożną, uwielbiał ponad wszystko koszykówkę i to właśnie, dlatego wybrał ten sport, z którym wiąże swoją przyszłość. W debiutanckim sezonie za oceanem swingman(rzucający obrońca-niski skrzydłowy) grał tylko przez 11 minut i notował średnio 4,3 punktu i 1,4 zbiórki, ale już pod koniec 2003 roku w ostatnim meczu rozgrywek rzucił aż 21 punktów, co zaprocentowało w kolejnym sezonie, gdy rola Stefana w zespole znacznie wzrosła i to właśnie wtedy zanotował pierwsze w historii State Nicholls triple-double(11 punktów, 16 zbiórek i 10 asyst). Niestety pomimo dobrej gry Błaszczyńskiego jego ekipa nie prezentowała się dobrze i notowała znacznie więcej porażek niż zwycięstw.

Tak samo jest w tym sezonie, gdy mający polskie korzenie gracz jest liderem swojego zespołu, najlepiej punktującym dywizji Southland i czołowym strzelcem całej ligi NCAA.- Porażki powoduje głównie to, że mamy pewne problemy z kontuzjami. Zdarza się, że gramy tylko 8 zawodnikami, podczas gdy nasi przeciwnicy mają w swoich składach 11-12 graczy. Osobiście jestem zadowolony z tego jak się rozwijam, aczkolwiek zdaje sobie sprawę, że czeka mnie jeszcze wiele nauki.-mówi 23-latek, który w tym roku kończy swoją przygodę z koszykówka uniwersytecką.
Z gry Stefana nie tylko zadowolony jest trener J.P. Piper, ale i odpowiedzialny za kontakt z mediami Brandon Rizzuto.- On jest przykładem dla innych jak powinien się zachowywać gracz zarówno na parkiecie jak i poza nim. Stefan nie stwarza problemów i dobrze pracuje w szkole, a w meczach daje z siebie wszystko. Przed nim stoi olbrzymia szansa zdobycia 1400 punktów w barwach naszego zespołu, co spowodowałoby, że Stef znalazłby się w wybitnym gronie 9 zawodników, którzy w 48-letniej historii Colonels zanotowali na swoim koncie aż tyle "oczek".
Już teraz temu koszykarzowi wróży się świetlaną przyszłość, ale w tym momencie Stefan musi skupić się głownie na tym, aby pod jego wodzą drużyna uczelni State Nicholls wreszcie rozegrała świetny sezon, a warto zaznaczyć, że jest to ostatnia okazja Błaszczyńskiego, gdyż w 2007 roku kończy swoja przygodę z zespołem Colonels. -Moim największym celem na przyszły sezon jest, aby rozpocząć grę w koszykówkę w profesjonalnej lidze i nie koniecznie musi to być NBA, ale jeśli jednak trafiłbym do najlepszej ligi świata byłoby naprawdę świetnie. Chciałbym się przekonać, co tak naprawdę umiem. Teraz jestem w sytuacji, w której muszę martwić się o wiele innych rzeczy i nie mogę do końca skupić się na koszykówce.- mówi Stef, właśnie w ten sposób nazywany w Stanach.
23-latek jednak nie zapomina o swoich korzeniach w Polsce i podkreśla, że chciałby zagrać dla polskiej reprezentacji narodowej- Nie wiem zbyt wiele o polskiej koszykówce, ale słyszałem, że kilku koszykarzy z tego kraju próbowało swoich sił w NBA. Bardzo chciałbym wystąpić w reprezentacji narodowej Polski, jeśli trener zdecydowałby się powołać mnie do składu. Mój tata wysłał do polskiej ambasady wniosek o polski paszport dla mnie i teraz pozostaje nam tylko czekać na rozpatrzenie podania, ale problem tkwi w tym, że może to naprawdę trochę potrwać -dodaje Stefan, którego ojciec Alex jest synem Polaka, a obecnie wraz z żoną o imieniu Pam mieszka w Australii, gdzie wykłada na wyższej uczelni.

Na pewno po kilku latach spędzonych na europejskich parkietach Błaszczyński będzie mógł być poważnym wzmocnieniem kadry, a kto wie czy to właśnie nie on będzie decydował o grze naszej reprezentacji? Tak czy owak na pewno warto śledzić to jak i gdzie rozwinie się jego niewątpliwy talent. Na razie jednak-nie wybiegając w przyszłość- należy trzymać kciuki za to, aby udało mu się wpisać do historii uczelni zdobywając 1400 punktów(w dotychczasowych spotkaniach zanotował 1151), gdyż byłby to jego olbrzymi sukces.

Alex Błaszczyński
OJCIEC STEFANA


-Stefan w koszykówkę gra od dziewiątego roku życia i jako młody zawodnik w Australii wywalczył tytuł MVP wśród graczy ze szkół całego kraju. Moim zdaniem ma szansę, aby już w przyszłym sezonie zagrać w NBA, ale wiele będzie zależało od agenta, z jakim się zwiąże i czy otrzyma zaproszenia na grę w lidze letniej. Poza tym wszechstronność, która cechuje Stefana, stawia go jako idealnego zawodnika do gry w Eurolidze. Teraz w collegu State Nicholls jest jednym z wyróżniających się zawodników, a na dodatek znajduje się w gronie 15 najlepszych strzelców, którzy kiedykolwiek występowali w Colonels. Warto dodać, że tym sezonie zanotował już pięciokrotnie double-double. Stefan ostro trenuje i dobrze radzi sobie jako student. Podobnie jak ja ma australijskie obywatelstwo, ale niedawno wysłałem wniosek o polski paszport i jeśli wszystko potoczy się dobrze, mój syn będzie mógł grać w reprezentacji narodowej kraju, z którego pochodzi moja rodzina. Uważam, że On ma warunki do tego, aby zagrać w czołowych zespołach na parkietach europejskich bądź w Stanach.

Artykuł zawdzięczamy uprzejmości tygodnika Basket, który w każdy czwartek ukazuje się na terenie całej Polski. Artykuł jest z numeru 141 (25 stycznia 2007), a autorem jest Szymon Murdzek.

<--- Wróć

 
NBA





Tournament 2010

  • 13 marca
    Selection Sunday

  • 15-16 marca
    First Four

  • 17-18 marca
    druga runda

  • 19-20 marca
    trzecia runda

  • 24-25 marca
    Sweet 16

  • 26-27 marca
    Elite Eight

  • 2 kwietnia
    Final Four

  • 4 kwietnia
    Finał NCAA



  • Najlepszą drużyną Rankingu AP w tym tygodniu jest:


    Ohio State



    Wybierz wywiad:



    Czytaj artykuł:

  • Nowi uczestnicy NCAA Tournament
  • TOP5 sezonu 2010/11
  • W Final Four obalajš stereotypy
  • Sukces nie zmieni? Haywarda
  • Czas na Final Four

    więcej artykułów




  • hotel Świdnica - gąsienice do minikoparek